Psa

A kobieta śpiewająca i z kwiatkami to jest Matka Boska, opiekunka ludzka. Był jeden chłop bardzo biedny, a tak mu Pan Bóg błogosławił, że mu się ciągle dzieci rodziły. Już też w tej wsi nikt nie chciał stawać w kumy. Więc poszedł na granice wsi szukać kumotrów. psa spotkał na drodze babę jedną, która go pyta: - Czego chcesz, kumie? - Moja babusiu, nie mogę kumotrów dostać do dziecka - odpowiada. - No to ja ci będę trzymać do chrztu. A była to Śmierć. Na chrzciny zeszli się ludzie.

Wohkadeh prowadził, ponieważ przebył tę drogę jadąc do strażnicy. Był teraz uzbrojony w strzelbę i za pasem miał torbę z wszelkimi drobiazgami, bez których westman nie mógłby się obejść. Jemmy i Davy wyglądali tak jak poprzednio. Pierwszy, oczywiście, jechał na swoim wysokim kłusaku, a drugi zwieszał swoje długie nogi po bokach małego, upartego muła, który co pięć minut usiłował wysadzić jeźdźca z siodła.

Na pyszne placki ziemniaczane. Spływ był świetny, na drugi dzień miałam oczywiście zakwasy, ale następnego dnia znowu byliśmy nad Krutynią i tym razem wzięliśmy dwa kajaki i niczym prawdziwi wodniacy ruszyliśmy w trasę… Po doświadczeniach tegorocznych wakacji Mazury zdecydowanie polecam. Urzekły mnie te jeziora, lasy i odkryłam spływy kajakowe. Baza noclegowa nie jest może najtańsza, za to śpi się cudownie – wspaniałe czyste powietrze… Co do komarów, to bez OFFa się nie obędzie, ale te paskudne owady są wszędzie... Idealistka pracowita spokojnie publikuje stylistyczne kaloryfery.